Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Na krańcu świata - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-21 14:03:29

"Dramatyczny, zakończony tragedią wyścig Roberta Scotta i Roalda Amundsena o zdobycie bieguna południowego do dziś rozpala wyobraźnię. Jedni widzą w nim historię o męstwie i nierównej walce człowieka z żywiołami, inni historię o obsesji i pysze, które doprowadziły do katastrofy. Badacze tematu ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)
» Morska straż - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Dyscyplina - recenzja
Komentarzy: [7], 2009-04-25 13:50:42

"Książki, które odnoszą sukces za oceanem, z reguły stają się bestsellerami także w Europie. Chociażby z tej racji „Dyscyplina” - debiutancka powieść autorstwa Paco Ahlgren`a, która trafia właśnie do rąk polskiego czytelnika, należy do książek skazanych na komercyjny sukces. Czy jest ... (Czytaj więcej)
Trzy stygmaty Palmera Eldritcha - recenzja
Komentarzy: [6], 2009-05-17 23:41:34

"Problematyka metafizyczna zawsze bardzo mocno zajmowała Dicka jako pisarza i jako człowieka. Na polu osobistym przyniosło to zgubne uzależnienie od środków psychotropowych i innych używek, na kartach powieści zaowocowało rozważaniami natury teologicznej i filozoficznej. Dick nigdy na trwale nie ... (Czytaj więcej)

Science Fiction Fantasy i Horror
Recenzje >> Książki >> Kupiliśmy Zoo

Autor: Moreni
Data dodania: 2011-12-23 00:26:03
Wyświetleń: 659

"Kupiliśmy Zoo", Benjamin Mee - recenzja

Lubicie książki o zwierzętach? Ale nie baśnie o gadających królikach czy metafory w stylu Folwarku zwierzęcego, tylko historie o prawdziwych zwierzakach opowiadane przez prawdziwych ludzi. Ja uwielbiam, a im menażeria bardziej egzotyczna, tym lepiej. Nikogo więc nie zdziwi, że tytuł taki, jak Kupiliśmy Zoo natychmiast mnie zaciekawił. Bo jakże to? Cały wielki, pełen nietypowych zwierząt park można nabyć ot tak, jak bułki w sklepie? Okazuje się, że owszem, tylko cena odpowiednio wyższa. Posłuchajcie.

Benjamin Mee właśnie osiągnął to, co wydawało mu się szczytem marzeń: nabył dwie wielkie stodoły w przepięknej, słonecznej, francuskiej wsi, gdzie wraz z żoną i dwójką dzieci planował wieść beztroskie życie pisarza. Plany jednak wzięły w łeb, kiedy to jego siostra poinformowała go, że jest do kupienia podupadające Zoo w Dartmoor. Pan Mee nie mógł się oprzeć tej perspektywie i postanowił dołączyć do rodzinnego planu. Cóż, nie było łatwo, nie było tanio, ale w końcu Amelia Mee, matka Benjamina, stała się dumną posiadaczką ogrodu zoologicznego. Może to trochę określenie na wyrost, lepiej pasowałoby: materiału na ogród zoologiczny, gdyż przestrzeń i zwierzęta były, ale właściwie nic poza tym. Zakup obiektu był dopiero pierwszym krokiem do utworzenia Parku Dzikich Zwierząt w Dartmoor, a nad całym przedsięwzięciem zawisa widmo śmiertelnej choroby żony Benjamina.

Benjamin Mee jest niepoprawnym gawędziarzem. Ma niespotykanie lekkie pióro, którym z równie wielką swadą opisuje strach spowodowany ucieczką jaguara czy spotkaniem oko w oko z pumą, jak i niekończące się boje z bankowcami (wierzcie mi, jeśli ktoś potrafi ciekawie opisać historię walki o kolejny kredyt, musi być nieprzeciętnie utalentowany). Z jego pamiętnikarskiej opowieści tryska optymizm, ale zawarł też w niej wiadomość, która wydaje mi się niezwykle ważna w dobie lansowania łatwych sukcesów: nic nie przychodzi gładko, a w realizację marzeń trzeba włożyć bardzo dużo wysiłku. I chociaż nie zawsze rzeczy mają się tak, jakbyśmy chcieli, a gwarancji sukcesu nie ma nigdy, to warto.

Kupiliśmy Zoo nie jest jedynie książką o ogrodzie zoologicznym. Ponieważ ma formę pamiętnika, autor nie mógł pominąć pewnego wydarzenia, mianowicie choroby własnej żony. Katherine miała glejaka, który raz zaleczony, po kilku latach uderzył ponownie. Bardzo podziwiam autora za sposób, w jaki potrafił opisać najtrudniejsze chwile zarówno swojego życia, jak i małżonki. W tych momentach widać ogrom uczucia, którym darzył Katherine i jak strasznym było dla niego patrzeć na ukochaną powoli tracącą zdolność do wykonywania najprostszych czynności. Jednocześnie brak tu patosu, czułostkowości czy użalania się nad sobą, do którego Mee miałby pełne prawo. Podziwiam go za siłę, jaką okazał i za to, że opisał cierpienie swoje i żony tak prosto, a zarazem tak sugestywnie.

Słów kilka o technicznej stronie wydania. Od wydawnictwa takiego jak W.A.B. oczekiwałam w tym względzie sporo i nie zawiodłam się. Brak literówek, brak błędów, wygodna czcionka, twarda oprawa z obwolutą a w środku kolorowe zdjęcia – to jest to, co mole książkowe lubią najbardziej. Jedynie papier mógłby być cieńszy — zastosowany jest gruby i bardzo sztywny, co sprawia, że książka potrafi sama się zamknąć.

Kupiliśmy Zoo to gratka zarówno dla miłośników zwierząt, jak i fanów życiowych historii. Każdy z nich znajdzie tutaj coś dla siebie, a wszystko utrzymane jest w takiej równowadze, aby nikt nie odczuwał niedosytu. Dodatkowo świetne wykonanie sprawia, że książka doskonale nadaje się na prezent. Tak więc, biegnijcie czym prędzej do księgarni (zwłaszcza, jeśli jeszcze nie nabyliście upominku dla znajomego mola książkowego).

Autor: Benjamin Mee
Liczba stron: 352
Okładka: twarda
Rok wydania: 2011
Seria: Biosfera
Wydawca: WAB
ISBN: 978-83-7747-622-2
Wymiary: 14.5x20.5

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo W.A.B.


Podobne artykuły:

» Corvus. Życie wśród ptaków
» Księżyc prawdopodobieństwa
» Obywatel, który się zawiesił
» Konkwistador
» Spiżowi wojownicy



Mamy 1 zapisany komentarz.

_Joanna


Odpowiedz

Ciekawe, 2012-01-13 12:48:06
Muszę przyznać, że nie zdarza mi się czytać często ani opowieści dla zwierząt, ani życiowych historii, ale ta książka mnie zaciekawiła. Spróbuję jej poszukać.

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Nagroda im. Jerzego Żuławskiego
Nagroda im. Jerzego Żuławskiego

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,